Antonina Krzysztoń, Lament duszy
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (3)
Jezu, za trzydzieści srebrników Od niewdzięcznego ucznia zaprzedany, Jezu mój kochany!
Jezu, w ciężkim smutku żałością, Jakoś sam wyznał, przed śmiercią nękany, Jezu mój kochany!
Jezu, na modlitwie w Ogrójcu Strumieniem potu krwawego zalany, Jezu mój kochany!
Jezu, całowaniem zdradliwym Od niegodnego Judasza wydany, Jezu mój kochany!
Jezu, powrozami grubymi Od swawolnego żołdactwa związany, Jezu mój kochany!
Jezu, od pospólstwa zelżywie Przed Annaszowym sądem znieważany, Jezu mój kochany!
Jezu, przez ulice sromotnie Przed sąd Kajfasza za włosy targany, Jezu mój kochany!
Jezu, od Malchusa srogiego Ręką zbrodniczą wypoliczkowany, Jezu mój kochany!
Jezu, od fałszywych dwóch świadków Za zwodziciela niesłusznie podany, Jezu mój kochany!